22 Listopad,10:20
Zadzwonił budzik.Z niechęcią
otworzyłam oczy,i z jeszcze większa niechęcią usiadłam na łóżku.
Przed oczami nadal miałam
G-Dragona,który mówi mi "dobranoc"...
SŁODKI JEZU...SAM SMOCZY
POWIEDZIAŁ MI DOBRANOC!!!
Momentalnie się rozbudziłam i
wstałam na nogi.
Spojrzałam przez okno-pogoda
była piękna.Słońce świeciło a na niebie widoczne były tylko
pojedyńcze chmurki.Wiatr tylko delikatnie podmuchiwał.
Wyjęłam z torby mój biały
sweterek w czarne paski,czarne spodenki ,ciemne rajstopy i moje
niezniszczalne białe converse.Szybko przeprasowałam żelazkiem(które
znalazłam w pokoju) sweter,ponieważ nie wyglądał zbyt dobrze po
podróży.
Zanim się ubrałam,umalowałam
i spakowałam w moją czarną torebkę,minęło 30 minut.
Smoczy mówił,że o 11 mamy się
zebrać przy recepcji.Ale pan Park nic o tym nie wspomniał...
Rozsiadłam się więc na środku
podłogi ,gryząc kromkę chleba tostowego.
Minęły aż dwie minuty.
Nie,no ...a co jeśli oni tam na
mnie czekają?Wyjdę na spóźnialską!
Wzięłam torbę w rękę i
wyszłam z pokoju.Pojechałam na dół.
Wysiadając z windy ,rozejrzałam
się dookoła.Kręciło się tam kilku ludzi,ale to nikt,na kogo
czekałam.Poszłam w stronę foteli,które znajdowały się na
przeciwko recepcji.
Siedział tam jakiś mężczyzna ,ale nie zwróciłam na niego uwagi.Wyjęłam telefon i
udawałam,że pisze SMS'a.Czułam na sobie wzrok faceta,który
przeglądał jakieś czasopismo.Co chwila zerkał w moją
stronę.Jednak ja uparcie wpatrywałam się w telefon,udając,że nie
zauważam jego spojrzeń.
-Z kim tak piszesz?
-To nie pana sprawa.-burknęłam
oschle.
Ding Ding!
Czerwona lampeczka w pustej
główce Emmy się zapaliła.
-T.O.P...-Podniosłam wzrok .
-Tak,to ja-chłopak uśmiechnął
się zawadiacko-I na przyszłość-Jak już udajesz ,że coś piszesz
na telefonie,to chociaż dotknij palcami klawiatury.
Szybko poderwałam się z
siedzenia i ukłoniłma się w stronę Hyun'a.
On też wstał i podał mi rękę.
Ludzie trzymajcie mnie!Te jego
ciemne oczy przewiercają mnie an wylot!A jego włosy...Idealnie czarne i takie
błyszczące...
-Co tu robisz tak wcześnie?
-Słyszałam ,że o 11 mamy się
tu wszyscy spotkać.
-Tak to prawda,ale bierz
poprawkę na to z kim masz się spotkać-chłopacy zawsze i wszędzie
się spoźniają minimum 15 minut-wzruszył ramionami.
-W takim razie,co ty tu robisz
tak wcześnie?
-Ja jestem "TYM PUNKTUALNYM
".Zawsze czekam najdłużej-zaśmiał się T.O.P.
-To tak samo jak ja-uśmiechnęłam
się-Nienawidzę się spóźniać.
Przez chwile siedzieliśmy w
milczeniu.
-Wiesz,filmik który nam
przesłałaś bardzo nas poruszył.
-N-Naprawdę?-spuściłam
wzrok-To...to chyba dobrze...?
-Seung Ri miał łzy w oczach
jak to oglądał-prychnął chłopak-Z resztą,ja też.
Spojrzałam na niego ukradkiem.Z jednej strony wydawał się niedostępny ,a z drugiej miły
i uroczy.
Uważaj Emma ,to mieszanka
wybuchowa...Ale za to jaka pociągająca...
-TaeYang powiedział,że jeśli
nie wybiorą cie na zwyciężczynie,to odchodzi z YG.
Zaśmiałam się-Serio?
-Tak!Stwierdził,że idealnie
zrozumiałaś ,jak on to ujął "Sens istnienia naszego
zespołu".
Rozmawialiśmy jeszcze przez
chwilę.
-Wiesz-wtrącił nagle-nie
zachowujesz się jak fanka.Rozmawiasz z jednym ze swoich idoli,jak ze
sprzedawcą cukierków.To dość dziwne.Podejrzewam,że każda inna
fanka rzucałaby mi się na szyję i mówiła jak bardzo mnie
kocha-powiedział śmiejąc się cicho.
-Oh,uwierz,Tez bym chciała,ale
jakoś próbuję się powstrzymywać.Też bym chciała się do ciebie
przytulić i najlepiej nie puszczać...
-W takim razie-powiedział
wstając-Nie krępuj się.
Spojrzałam na Hyun'ga jak na
wariata.Po chwili jednak pokręciłam głową i wstałam.
Podeszłam powoli do chłopaka i już go miałam objąć....
-Emma!
Szybko zrobiłam krok do tyłu.
T.O.P westchnął i posłał mi
dwuznaczny uśmiech.
Seung Ri podszedł do mnie i
objął mnie-Jak ci się spało?
Zdziwiona i sparaliżowana nie
mogłam się ruszyć.CO TA PANDA ROBI,DO JASNEJ...?!
-D-Dobrze...Dziękuję-wydukałam.
-Poznaj resztę
BigBang-powiedział pokazując ręką na trójkę chłopaków.
-Witaj Emma!-podszedł do mnie
Daesung z wielkim uśmiechem na twarzy...no jak to Daesung-Miło mi
cię poznać.Już nie mogłem się doczekać ,aż cie spotkam!
Daesung zawsze kojarzył mi się
z małym dzieckiem,które dostało lizaka i cieszy się zniewiadomo
czego.Na początku uważałam to za dziwne,ale po jakimś czasie zaczęłam mu
zazdrościć.Zawsze i wszędzie umiał znaleźć pozytywy.Mimo
wszystko zawsze pocieszał przyjaciół i obdarowywał ich
uśmiechem,mimo ,że sam potrzebował wsparcia.
-Ciebie również miło
poznać-uśmiechnęłam się do chłopaka-A gdzie się podziały twoje
szare włosy?
Chłopak zaśmiał
się-Postanowiłem wrócić do blondu.Odcienie od niebieskiego do
Szarego należą do Hyun'ga.
-Słyszałem-odburczał T.O.P.Po
chwili jednak wszyscy zaczęliśmy się śmiać.
Następny podszedł GD.
-My się już znamy,ale co tam
-powiedział ,jednocześnie czochrając mi włosy-Młoda cierpi na
bezsenność i syndrom pustego żołądka-zaśmiał się.
-Ej!Wcale nie jestem od ciebie aż
tak bardzo młodsza-powiedziałam z udawanym
oburzeniem-Tylko...-zaczęłam liczyć na palcach-...Nieważne...
Znowu wszyscy zaczęliśmy się
śmiać.
Taeyang podszedł do mnie wolnym
krokiem.
-Długo na ciebie
czekaliśmy-powiedział ,podnosząc rękę bym przybiła mu
"żółwika".Zanim jednak zdążyłam podnieść
dłoń,chłopak przyciągną mnie do siebie i mocno uściskał.
Nagle zapanowała
cisza.Pozostali chłopacy przyglądali się tej scenie w milczeniu.
-Cieszymy się ,że tu jesteś
-powiedział chłopak ,puszczając mnie (i dając mi zporotem
oddychać).
Czułam jak rumieniec zalewa
całą moją twarz.
-Ja też się
cieszę...Nie,"cieszę" to za mało!Jestem wam dozgonnie
wdzięczna za to,że tu mogę być ...i-i za to,że tak miło mnie
przywitaliście!I za to,że....Ludzie wy właśnie spełniacie moje
marzenia!-zakryłam usta dłońmi by nie zaśmiać się jak
psychopatka.Zaczęłam delikatnie podskakiwać z radości-Jestem tak
CHOLERNIE szczęśliwa!
Na twarzy każdego z chłopaków
pojawił się uśmiech.
Gdy tylko się uspokoiłam
,przyszedł pan Park.
Wszyscy się mu ukłoniliśmy.
-Tak,tak dzieciaki.Nie mamy
czasu!Wsiadajcie do samochodu!
-A co ze śniadaniem-spytał
rozczarowanym głosem GD.
-Ji Yong a ty zawsze o
jednym?!Do samochodu i to już-powiedział Elegancik.Jednak za chwile
odwrócił się w moją stronę ,uśmiechnął i puścił mi oczko-No
już Emma,idź do samochodu.