15
września,19:47
Uff...nareszczie
skończyłam odrabiać lekcjie.Znaczy "odrabiać"
lekcjie.Podążając za moim mottem życiowym "Ściągnę w
szkole",usiadłam na łóżku i otworzyłam laptopa.
Ekran
urządzenia rozświetlił się.
I znów
oni.Moja cudowna piątka.Mój sens istnienia...Tak...
Moje
oczy dostrzegły pulpit ze zdjęciem BigBang.
Otworzyłam
przegladarkę i jak zwykle weszłąm na facebooka.
Zjechałam
na dół,przewijając zdjęcia moich "wypindrzonych"
koleżanek,i zatrzymałam się na poście dodanym przez stronę YG
Family.Był tam jakiś plakat ,z napisem po Angielsku.
Szybko
przetłymaczyłam go sobie w głowie.
-Tak,tak,tak...Nareszczie!-wyszeptałam
"Marzysz
o poznaniu swego Koreańskeigo idola?Pokaż nam,jak bardzo kochach
artystów z YG Family!Nagraj filmik ,lub napisz list i prześlij go
na podany adres.Może to właśnie ty spędzisz dwa tygodnie ze swoim
idolem!"
Bez
namysłu włączyłam kamerkę w laptopie i zaczęłam nagrywać.
Ale
chwila...co moę powiedzieć?
Zaczełam
się zastanwiać co sensownego mogłabym przekazać.Jednak po kilku
minutach stwierdziłam,że pójdę na żywioł.
Włączyłam
angrywanie.
<Po
Angesku >
-Em..więc...-westchnełam i przykmnęłąm oczy-Za co
kocham Big Bang?Za to,że pokazali mi,że czegokolwiek bym nie
robiła,musze to robić najlpeij jak potrafię...i,że jeśli
akceptuję samą siebie,to inni też będą mnie
akceptować...-koeljny głęboki wdech-GD nauczył mnie,że jeśli
sie stram-jestem najlepsza.Zachowanie T.O.P'a uświadomiło mi,że
nie ważne jak wyglądasz,jeśli coś kochasz,trzymaj się
tego.Daesung nauczył mnie,że nie można się smucić cały
czas-usmiech to podstawa!TaeYang pokazał,jak ważne jest akceptowanie
siebie i swoich słabości,a Seung Ri pokazał ,jak ważni są
przyajciele.Każdi ich występ,każda piosenka to nowa historia,która
uczy nas czegoś ważnego.Pytanie tylko czy umiemy to
zrozumieć-Mówiąc to wszystko miałam w oczach łzy.Wszytsko to co
mówiłam,było tak prawdziwe...aż sama byłam zdziwiona-BigBang
nauczyło mnie tylu rzeczy ,chociaż nawet ich nie widziałam na
żywo.Jestem ciekawa,czego mogłabym sie nauczyć przebywając z
nimi aż dwa tygodnie?!Oni...oni ukształtowali moje życie i nie
wyobrażma sobie niczego ,bez ich muzyki w moim życiu.J-ja chce
wygrać,ale nie dla tego by wygrać...Ja chciałbym im
podziękować-Łza spłyneła po moim policzku,jednak szybko ją
wytarłam i szeroko sie uśmiechnełam.Pomachałam do kamerki i
zakończyłam nagranie.Szybko wysłałam je na podany adres i
wypełniłam formularz.
Może
tym razem się uda...?Nie ,lepiej nie robić sobie nadzieji.Ale...Ale
gdybym tak wygrała i mogła ich spotkać....Marzę o tym już od
kilku lat...A dziś mam skończone 18 lat i..i nadal chcę ich
poznać.Proszę...losie ,uśmiechinj się do mnie chociaż ten jedne
raz...Proszę...
22
Pażdziernik,14:48
Właśnie
skończyłam lekcjie.Eh..Kolejna 2 z maty.Ale przynajmniej z
Angielskiego dostałam znowu piątkę.Taaak...języki obce to
jednyne przedmioty,z którymi nie mam prblemu.
Gdy
tylko wyszłam z budynku szkoły ,wyjełam słuchawki i podłączyłąm
je do telefonu.Włączyłam "Falling in Love" 2ne1,i
poszłam dalej.
Jakiś
niesforny uczeń przebiegający obok mnie,potrącił mnie łokciem i
wytrącił telefon z ręki.Słuchawki odpięły sie od telefonu,a rap
CL roznośił się po całym chodniku...
-Czego
ty słuchasz ,hahah!-Zaśmiał się ten sam uczeń,który przed chwilą mnie popchnął.
-Nie
twoja sprawa-wysyczałam ,przez zaciśnięte zęby,i szybko
wyłączyłam muzykę.
Jak
gdyby nigdy nic poszłąm dalej,jadnak pięści same wędrowały mi w
stronę ,nadal śmiejacego się chłopaka.
-Jak
zwykle-wymamrotałam,przewracając oczami.
Gdy
byłam już (nareszczie) za bramą szkół ,zadzwonił mój
telefon.
Mama.
-Halo?
-Córeczko,przyszedł
listonosz i zostawił list dla ciebie.
-List..?-zapytałam
zdziwiona-Od kogo?
-Em...YG
Enter..
-CO?!-przerwałam
jej-OD YG???O mój...A KOCHAM CIĘ MAMO PA!
Rozłączyłam
się szybko i zaczyęłam krzyczeć w
niebogłosy.
-LUDZIE!!!Dostałąm list od YG...TAK JA....Poznam ich takk!!!!AHAHAHHA
-LUDZIE!!!Dostałąm list od YG...TAK JA....Poznam ich takk!!!!AHAHAHHA
Nie
zwracając uwagi na przerażone miny przechodniów,pobiegłam czym
prędzej w stronę domu.
Już po
kilkunastu minutach byłam w mieszkaniu.
-Cześć,jak
tam w szkole...
-POKAŻ-wydyszałam
zmęczona nieustannym bigem.
-No
dobrze ,dobrze-powiedziała ,podając mi list.
Szybko
zdjęłam buty i kurtkę.Weszłąm do swojego małęgo,ciasnego
pokoju i zamknełam drzwi.
A co
jesli wcale nie wygrałam?Może to tylko podziękowanie za udział?
Zamknęłam
oczy i wyszeptałam-Proszę...ten jedne raz...
Otworzyłam
kopertę i wyjęłam list.Napisany był po Angielsku.
"Gratulacjie"
tyle zdążyłam przeczytać,zanim litery zaćzęły mi się
rozmazywać przed oczami.
"...twoje
nagranie,najbardziej nas poruszyło i razem z resztą sędziów zdecydowaliśmy,że to ty spędzisz dwa tygodnie ze zwoimi
idolami-Zespołem BigBang...".Na samym dole widnial pdopis
-Prezes YG.
-N-Niewierzę...to
to sie nie dzieje
...ja....AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!
MAMO!!!
Z
prędkoscią światła ,mam poojawiła się w moim pokoju.
-C-CO?Co
się stało?
-Wygrałam...ja....Ja
na prawdę ich poznam!!!-rzuciałam sie mamie w ramiona.
To
wszytsko jest jak sen.Proszę,żeby trwał on jak najdłużej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz