piątek, 27 grudnia 2013

Rozdział 1

Na początek zajrzyj TU c:

1
15 września,19:47
Uff...nareszczie skończyłam odrabiać lekcjie.Znaczy "odrabiać" lekcjie.Podążając za moim mottem życiowym "Ściągnę w szkole",usiadłam na łóżku i otworzyłam laptopa.
Ekran urządzenia rozświetlił się.
I znów oni.Moja cudowna piątka.Mój sens istnienia...Tak...
Moje oczy dostrzegły pulpit ze zdjęciem BigBang.
Otworzyłam przegladarkę i jak zwykle weszłąm na facebooka.
Zjechałam na dół,przewijając zdjęcia moich "wypindrzonych" koleżanek,i zatrzymałam się na poście dodanym przez stronę YG Family.Był tam jakiś plakat ,z napisem po Angielsku.
Szybko przetłymaczyłam go sobie w głowie.
-Tak,tak,tak...Nareszczie!-wyszeptałam
"Marzysz o poznaniu swego Koreańskeigo idola?Pokaż nam,jak bardzo kochach artystów z YG Family!Nagraj filmik ,lub napisz list i prześlij go na podany adres.Może to właśnie ty spędzisz dwa tygodnie ze swoim idolem!"
Bez namysłu włączyłam kamerkę w laptopie i zaczęłam nagrywać.
Ale chwila...co moę powiedzieć?
Zaczełam się zastanwiać co sensownego mogłabym przekazać.Jednak po kilku minutach stwierdziłam,że pójdę na żywioł.
Włączyłam angrywanie.
<Po Angesku >
-Em..więc...-westchnełam i przykmnęłąm oczy-Za co kocham Big Bang?Za to,że pokazali mi,że czegokolwiek bym nie robiła,musze to robić najlpeij jak potrafię...i,że jeśli akceptuję samą siebie,to inni też będą mnie akceptować...-koeljny głęboki wdech-GD nauczył mnie,że jeśli sie stram-jestem najlepsza.Zachowanie T.O.P'a uświadomiło mi,że nie ważne jak wyglądasz,jeśli coś kochasz,trzymaj się tego.Daesung nauczył mnie,że nie można  się smucić cały czas-usmiech to podstawa!TaeYang pokazał,jak ważne jest akceptowanie siebie i swoich słabości,a Seung Ri pokazał ,jak ważni są przyajciele.Każdi ich występ,każda piosenka to nowa historia,która uczy nas czegoś ważnego.Pytanie tylko czy umiemy to zrozumieć-Mówiąc to wszystko miałam w oczach łzy.Wszytsko to co mówiłam,było tak prawdziwe...aż sama byłam zdziwiona-BigBang nauczyło mnie tylu rzeczy ,chociaż nawet ich nie widziałam na żywo.Jestem ciekawa,czego mogłabym sie nauczyć przebywając z nimi aż dwa tygodnie?!Oni...oni ukształtowali moje życie i nie wyobrażma sobie niczego ,bez ich muzyki w moim życiu.J-ja chce wygrać,ale nie dla tego by wygrać...Ja chciałbym im podziękować-Łza spłyneła po moim policzku,jednak szybko ją wytarłam i szeroko sie uśmiechnełam.Pomachałam do kamerki i zakończyłam nagranie.Szybko wysłałam je na podany adres i wypełniłam formularz.
Może tym razem się uda...?Nie ,lepiej nie robić sobie nadzieji.Ale...Ale gdybym tak wygrała i mogła ich spotkać....Marzę o tym już od kilku lat...A dziś mam skończone 18 lat i..i nadal chcę ich poznać.Proszę...losie ,uśmiechinj się do mnie chociaż ten jedne raz...Proszę...


22 Pażdziernik,14:48
Właśnie skończyłam lekcjie.Eh..Kolejna 2 z maty.Ale przynajmniej z Angielskiego dostałam znowu piątkę.Taaak...języki obce to jednyne przedmioty,z którymi nie mam prblemu.
Gdy tylko wyszłam z budynku szkoły ,wyjełam słuchawki i podłączyłąm je do telefonu.Włączyłam "Falling in Love" 2ne1,i poszłam dalej.
Jakiś niesforny uczeń przebiegający obok mnie,potrącił mnie łokciem i wytrącił telefon z ręki.Słuchawki odpięły sie od telefonu,a rap CL roznośił się po całym chodniku...
-Czego ty słuchasz ,hahah!-Zaśmiał się ten sam uczeń,który przed chwilą mnie popchnął.
-Nie twoja sprawa-wysyczałam ,przez zaciśnięte zęby,i szybko wyłączyłam muzykę.
Jak gdyby nigdy nic poszłąm dalej,jadnak pięści same wędrowały mi w stronę ,nadal śmiejacego się chłopaka.
-Jak zwykle-wymamrotałam,przewracając oczami.
Gdy byłam już (nareszczie) za bramą szkół ,zadzwonił mój telefon.
Mama.
-Halo?
-Córeczko,przyszedł listonosz i zostawił list dla ciebie.
-List..?-zapytałam zdziwiona-Od kogo?
-Em...YG Enter..
-CO?!-przerwałam jej-OD YG???O mój...A KOCHAM CIĘ MAMO PA!
Rozłączyłam się szybko i zaczyęłam krzyczeć w niebogłosy.
-LUDZIE!!!Dostałąm list od YG...TAK JA....Poznam ich takk!!!!AHAHAHHA
Nie zwracając uwagi na przerażone miny przechodniów,pobiegłam czym prędzej w stronę domu.
Już po kilkunastu minutach byłam w mieszkaniu.
-Cześć,jak tam w szkole...
-POKAŻ-wydyszałam zmęczona nieustannym bigem.
-No dobrze ,dobrze-powiedziała ,podając mi list.
Szybko zdjęłam buty i kurtkę.Weszłąm do swojego małęgo,ciasnego pokoju i zamknełam drzwi.
A co jesli wcale nie wygrałam?Może to tylko podziękowanie za udział?
Zamknęłam oczy i wyszeptałam-Proszę...ten jedne raz...
Otworzyłam kopertę i wyjęłam list.Napisany był po Angielsku.
"Gratulacjie" tyle zdążyłam przeczytać,zanim litery zaćzęły mi się rozmazywać przed oczami.
"...twoje nagranie,najbardziej nas poruszyło i razem z resztą sędziów zdecydowaliśmy,że to ty spędzisz dwa tygodnie ze zwoimi idolami-Zespołem BigBang...".Na samym dole widnial pdopis -Prezes YG.
-N-Niewierzę...to to sie nie dzieje ...ja....AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!
MAMO!!!
Z prędkoscią światła ,mam poojawiła się w moim pokoju.
-C-CO?Co się stało?
-Wygrałam...ja....Ja na prawdę ich poznam!!!-rzuciałam sie mamie w ramiona.
To wszytsko jest jak sen.Proszę,żeby trwał on jak najdłużej.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz